Jakie możliwości oferuje medycyna niekonwencjonalna i jakie ma ograniczenia


Druga część wywiazdu z Dr Preeti Agrawal o tym dlaczego medycyna integracyjna jest ważna i jakich specjalistów powinniśmy szukać.


A.Magda: Czy patrzenie na problem, a nie na człowieka, to wyłącznie domena medycyny konwencjonalnej?

Dr Preeti Agrawal: Nie. Ale też pytanie jest tak skonstruowane, że zawiera pewną tezę: lekarze nie widzą człowieka. Powiedziałabym, że to myślenie trochę na skróty, bo zarówno w oficjalnej medycynie zdarzają się lekarze, którzy dysponują szerszym spektrum narzędzi niż wyłącznie ich specjalizacja, jak i w nurcie pozamedycznym są osoby patrzące bardzo wąsko, choć po tej „zdrowej, nieszkodzącej” stronie. W obu podejściach można natknąć się na rozdzielanie człowieka na części. Często z terapeutami naturalnymi dzieje się to samo, co stało się w medycynie: mamy wielu specjalistów od poszczególnych obszarów – dietetyk, zielarz, specjalista od biorezonansu, suplementów itd. One zastępują konwencjonalne leczenie naturalnymi suplementami, ziołami, dietą i część osób może odnieść bardzo duże korzyści z tego, ale nadal brakuje spojrzenia, gdzie leży przyczyna.

Jako pacjent mogę mieć poczucie, że komuś jakieś rozwiązanie pomogło i na pewno pomoże też mnie. I z całą pewnością nie zaszkodzi.

Pacjenci, nawet gdy korzystają z państwowego nurtu medycznego, próbują rozwiązań na własną rękę, bo przeczytali w internecie/usłyszeli od znajomych/wzięli udział w seminarium itd. i próbują korzystać z metod, które w konkretnych przypadkach się sprawdziły, z nadzieją, że i u nich będzie podobnie. I rzeczywiście, czasem, gdy ktoś dokona znaczących zmian w diecie, uzyska pewne efekty, ale po jakimś czasie może okazać się, że problem wraca. Oczywiście, jeśli dieta była przyczyną, można uzyskać trwałe efekty, ale to rzadkie przypadki. Jeżeli u danej osoby jednocześnie ta przyczyna leży gdzieś indziej: w psychice, stresie, złych relacjach lub nawykach reagowania, to dieta nie adresuje tych innych przyczyn.

Tu znów powracamy więc do kluczowego pytania, skąd dany problem się bierze i dlaczego powraca.

Zazwyczaj nie ma jednej prostej przyczyny, ale może być przyczyna dominująca. Jeżeli poznajemy pacjenta dzięki dogłębnemu wywiadowi – najpierw w formie ankiety z mnóstwem szczegółowych pytań, a później wysłuchamy tego, co ma do powiedzenia – to możemy mieć pewien obraz. Dziś powiedziałam do jednej z pacjentek, że moja praca przypomina bardziej pracę detektywa, który w gąszczu splątanych i często sprzecznych informacji musi wyłowić tę kluczową.

A rozwiązania mogą pochodzić z katalogu metod konwencjonalnych i niekonwencjonalnych?

Oczywiście. Dobiera się je w zależności od problemu, stopnia jego nasilenia, występowania objawów towarzyszących, ich liczby i intensywności, osobowości oraz stopnia otwartości i rozwoju osobistego pacjenta itd.

Kogo zatem powinno się szukać? Jak odnaleźć się wśród metod naturalnych, alternatywnych, niekonwencjonalnych, holistycznych, ziół, suplementów, różnych cudownych roślin i terapii?

Upowszechnia się nowa specjalizacja medycyny integracyjnej, którą łączy wiedzę konwencjonalną z tym, co powszechnie uważane jest za niekonwencjonalne czyli dietą, suplementacją, wiedzą o ziołach, pracą z psychiką oraz ciałem i wschodnimi terapiami. Specjalista medycyny integracyjnej zna te narzędzia i ich wpływ na człowieka oraz możliwości leczenia różnych chorób. Największym jednak jego orężem jest poznanie pacjenta i jak powiedziałam przed chwilą – tropienie przyczyn. Dzięki takiemu podejściu można leczyć również te przypadki, w których medycyna konwencjonalna rozkłada ręce, bo nie ma już narzędzi.

Czy w Polsce można znaleźć takich specjalistów?

Musiałam studiować aż w Stanach, bo tam od 25 lat kształcą lekarzy jako specjalistów medycyny integracyjnej. Jest wiele krótkich kursów w Niemczech, w Polsce są elementy terapii naturalnych i wschodnich, ale nie ma jeszcze specjalizacji medycyny integracyjnej.

Zarzuty ze strony lekarzy i sporej części społeczeństwa są takie, że metody niekonwencjonalne nie pomagają, czasem szkodzą, a na pewno nie są potwierdzone badaniami…

To jest kwestia chęci dotarcia do informacji. Jestem lekarzem, kształciłam się w ramach systemu medycznego i wiem, jak się uczył mój syn – w ramach studiów przewidziane jest np. jedyne 2 godziny spotkania z dietetykiem, nikt nie uczy o diecie, więc jeśli się nie pogłębia tego, co podają w oficjalnym nurcie, to skąd wiadomo, że nie ma badań naukowych? To akurat nie jest prawdą, bo przykładowo renomowane czasopismo Complementary and alternative medicine (CAM) publikuje wszystkie badania naukowe dotyczące alternatywnych terapii, gdzie można znaleźć wyniki badań na każdy temat.

 

Szybki kontakt
+
Wyślij!